MENU


AKTUALNOSCI

BIULETYN

ARTYKUŁY

Ks. Peszkowski

HARCERSTWO

RECENZJE

ZDJECIA

WIZYTY

MOTOCYKLOWY RAJD KATYŃSKI
31.12.2004

Dni kultury chrześcijańskiej w Radomsku

   Środowisko Rodzin Katyńskich, Sybiraków,
   Kresowiaków, Szarych Szeregów i Civitas
   Christiana zaprosiło Ks. Prałata Zdzisława Peszkowskiego
   na finał dni kultury chrześcijańskiej, który odbył
   w dniu  5 listopada  2004 r. w Radomsku.
   Była to uroczystość zorganizowana wspólnie przez te
   środowiska, a ksiądz prałat jako kapelan Rodzin Katyńskich 
   i Pomordowanych na Wschodzie głosi zawsze wspólnotę
                                                      doświadczeń i pamięci Golgoty Wschodu. 

   

 

 

 

    Cmentarz
 
   Przy tablicy poświęconej Radomszczanom poległym
    w czasie II wojny światowej odbyła się wspólna modlitwa.
    Uczestniczył prezydent Radomska - pan Jerzy Słowiński,
    ksiądz prepozyt Marian Jezierski.
    

 

    

 

 

 

 

<
    
Modlitwą ogarnięto ś.p. Antoniego Żywuszko ,
    który w swoim czasie wniósł wiele aktywności
    w środowisku katyńskim i sybirackim
    w Radomsku,

   

 

<

   oraz Irenę i Stanisława Sankowskich - rodziców
   Dominika i  Stanisława , słynnego rodu,
   który tworzył i tworzy  klimat polskości
   w domu rodzinnym i mieście.                                                                   
 

                                                                       
    

    Zespół Szkół im.Jana Pawła II w Radomsku
       W słynnym z niezwykłych talentów historycznych
     i artystycznych szkole pod kierownictwem dyrektor
     Anny  Skórki-Nowickiej, goście zwiedzili  szkolne
     miejsce  pamięci Golgoty Wschodu  zorganizowane
     i zadbane przez uczniów i harcerzy.

   

 

 

 

 

 

    Muzeum Regionalne w Radomsku    
   
Założycielem
Muzeum był prof. Stanisław Sankowski
     a obecnie mieści się on
o w pomieszczeniach
     ratusza i byłego aresztu. Stałym działem jest ekspozycja
     "Prawda i
Pamięć Golgoty Wschodu".
     Zwiedzającym jest - między innymi,
  < prof. Dominik Sankowski, syn założyciela Muzeum,                       
            
    

 

     Włodzimierz Pawełczyk - prezes Stowarzyszenia
     "Rodzina Kat
yńska Ziemi Piotrkowskiej"                                    
     Elżbieta Mikołajczuk  - jedna z
animatorów
     Golgoty Wschodu w
Radomsku                                                
    <                                                
  

 

     <Wpis do księgi pamiątkowej dokonał
       ksiądz Zdzisław Peszkowski
       oraz prof. Dominik Sankowski.
    

    

 

     Dyrektorem Muzeum jest Pan Krzysztof Zygma
     a kustoszem ekspozycji pani
Małgorzata Borek.                            
   <

 

 

    Miejski Dom Kultury w Radomsku
   
Finałową uroczystością był koncert
     w
Miejskim Domu Kultury w Radomsku.
     Pe
łna sala pomieściła ok.600 uczestników - w tym
     Prezydent miasta Jerzy Słowiński, duchowieństwo
     z księdzem prałatem Marianem Dumałą, przedstawiciele
     nauki z profesorem Dominikiem Sankowskim,
     Prezes Szarych Szeregów - pan Zbigniew Półrola

     Andrzej Kucharski, Anna Milczanowska,
                                                       Władysława Kwarta, Teodozja Szwedzik
,
     Halina Owczarek
     Organizatore
m był pan Krzysztof Wojakowski
     z Civitas Christiana.

     Wpro
wadzeniem było artystyczne przestawienie
     pod nazwą "Pamięć nie dała się zabić" wykonane
     przez młodzież teatru "Źródło" wraz z zespołem
     śpiewającym "SH-MA" wszyscy z Liceu
m
     Ogólnokształcącego im. Jana Pawła II pod
                                                       artystycznym kierownictwem Danuty Zawadzkiej
                                                       oraz muzycznym przygotowaniem Barbary Hutkiewicz.
                                                       Tematem przedstawienia była zbrodnia katyńska.
                                                       Wydarzenie to zostało przedstawione według relacji
                                                       rodzin pomordowanych w Lesie Katyńskim
                                                       oficerów polskich. Wysoki poziom artystyczny
                                                       przedstawienia zasługuje na jego szerszą prezentacje
                                                       w kraju i zagranicą.
                          
                             
    <                                                    
    Za szczególne zasługi w wymiarze zachowania i utrwalenia
    pamięci wydarzeń oraz ofiar Katynia, Sybiru i Kresów
    ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski przyznał pośmiertnie medal
    Golgoty Wschodu Antoniemu Żywuszko i wręczył go żonie -
    Halinie Żywuszko oraz synowi Janowi Żywuszko,
    który jest nauczycielem.                                                     
   

   

    Ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski przedstawił następnie
    swój komentarz do bieżącego stanu śledztwa katyńskiego
    w Polsce i zaprezentował program działań
    Rodziny Golgoty Wschodu w  roku 2005 w wymiarze
    "Prawdy - Pamięci - Prawa - Przebaczenia" a także
    pojednania z narodami Wschodu w obliczu szans bieżącej
    współpracy młodych pokoleń - w tym współpracy gospodarczej.
                                                       

14.10.2004

Słowo ks. prałata Zdzisława J. Peszkowskiego wygłoszone

w dniu 7 października  2004 roku

na uroczystości nadania tytułu Doktora Honoris Causa Papieskiego Wydziału Teologicznego – Bobolanum w Warszawie.

 

           Na ręce Księdza Dziekana prof. Jacka Bolewskiego, składam  serdeczne słowa podziękowania dla całego  Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie -  Bobolanum za przyznanie mi doktoratu Honoris Causa.

To wielki honor nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla mojej ALMA  MATER – Zakładów Naukowych Seminarium Polskiego w Orchard Lake  w Michigan, gdzie przez prawie ½ wieku trwałem w służbie Kościoła, Polski i Polonii, Seminarium, które ks. kardynał Wojtyła określił jako najpiękniejsze na świecie.

Jest to honor także dla wszystkich moich pomordowanych Braci, dla wszystkich dotkniętych Golgotą Wschodu, z którymi identyfikuje się moje serce, moje myślenie, moje życie.

Skończył się wiek XX. Co pozostawił? Wiele osiągnięć w dziedzinie nauki i kultury, na pewno. Ale też krwawe żniwo filozofii śmierci, filozofii zła, podeptania godności człowieka i samej prawdy o człowieczeństwie, żniwo bestialskiego mordowania ludzi i potwornych aktów ludobójstwa zmierzających do unicestwienia całych narodów. W tym także mojego, polskiego Narodu.

           To, co przeżyliśmy jest przerażające, wręcz niewiarygodne. Polska znalazła się w kleszczach dwu opętańczych potęg: hitleryzmu i bolszewizmu. Wydali oni na naszą Ojczyznę wyrok unicestwienia. Nawet nie da się nazwać  i wyliczyć wszystkich okrucieństw, aktów zwyrodnienia, cierpień, śmierci najbliższych, wywózek, obozów, przesłuchań, zdrad. Tych dramatycznych doświadczeń doznaliśmy,  my i nasze rodziny. Prawie jedna trzecia Narodu polskiego została wymordowana i okaleczona.

Hitleryzm przynajmniej częściowo został nazwany, osądzony i potępiony. A bolszewizm? Nie było Norymbergii dla katynizmu i dla przestępców ze Wschodu. Bezkarne pozostają tak straszne  zbrodnie jak Katyń, Miednoje, Bykownia, Kuropaty, Charków i tyle innych miejsc mordowania. W każdym z tych miejsc systematycznie strzałem w tył głowy zabijano po 250 osób każdej nocy. Następnie wrzucano do samochodów ciężarowych i zakopywano w dołach śmierci. Nikt tej zbrodni nie rozliczył. Nie było żadnego międzynarodowego Trybunału. Przeciwnie, zmowa milczenia mocarstw świata. A potem ponad 50 lat kłamstwa, przemocy, perwersji prawdy i prawa.  Za samo wspomnienie Katynia  w jakiejkolwiek formie, groziło w Polsce więzienie, prześladowanie, a nawet tajny wyrok śmierci. A dziś, podobno nie ma podstaw, aby te zbrodnie nazwać ludobójstwem? ....

            Nie chcemy zemsty, ale ze wszystkich sił będziemy dążyć do prawdy i to zarówno w wymiarze historii jak i prawa. Nie ustaniemy w strzeżeniu pamięci.

            Przebaczamy, tak - w imię Chrystusa, ale to nie znaczy, że zapominamy, to nie znaczy, że tchórzliwie milczymy i pozostawiamy niezagajoną ranę.

            Byliśmy nie tylko świadkami, ale w ogromnej części także uczestnikami straszliwych doświadczeń II wojny światowej. 

To naprawdę była otchłań zła. A jednocześnie jakie męstwo, ile heroizmu i miłości ze strony ofiar. Dlatego całe to przeogromne doświadczenie podnosimy aż do przebitego Serca Jezusa i nazywamy Golgotą Wschodu i Zachodu.  W tej perspektywie bezmiar cierpienia staje się naszym bogactwem i duchową mocą. „Klękamy przy nieznanych mogiłach – mówi Ojciec Święty – z tą świadomością, że zapłacili oni szczególną cenę naszej wolności. Dali, rzec można, definitywny kształt tej wolności, klękamy zwłaszcza przy mogiłach katyńskich”.

            Dramatyczne doświadczenia XX wieku pozostawiły krwawe piętno na psychice, sumieniu i duchowości współczesnego człowieka i całej ludzkości. Nie tylko bowiem poszczególni ludzie, ale całe społeczności, a nawet narody zostały tragicznie dotknięte znamieniem ludobójstwa śmierci, cierpienia i przemocy. Taki jest świat, gdy próbuje żyć bez Boga, świat naznaczony piętnem Kaina, które dziś odradza się w coraz to nowych przerażających  aktach terroru.

            Jakie są drogi terapii dla współczesnego człowieka i ludzkości?

            Przede wszystkim  musimy stanąć w prawdzie i na nowo odkryć sens i wartość ludzkiego życia.

           Do głębi przeżywałem tę prawdę, gdy brałem w dłonie czaszki moich pomordowanych Braci, aby je z największą czcią  pobłogosławić. Codziennie na polu ekshumacji odprawiałem Mszę Świętą za Pomordowanych. Czułem się prawdziwie jak na polu Ezechielowym. Przejęciem napełniały mnie słowa liturgii: „Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.

            Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności (...) Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął jak całopalną ofiarę.” (Ks. Mdr. 3, 1-6).

            Oni żyją! To jest dla mnie jako kapłana najgłębsza prawda o człowieku. Największa pociecha. Oni żyją!

            Świat patrząc na śmierć, na przemijanie, na ludzkie dzieje stosuje dwie kategorie: „są” i „byli”. Dla Kościoła, dla nas ludzi wierzących jest tylko jedna perspektywa – życie wieczne, perspektywa rozświetlona prawdą o Jezusie Chrystusie Zmartwychwstałym. A w Nim my wszyscy – żywi i umarli – „jesteśmy”. I Oni żyją – w tajemnicy Świętych Obcowania, są z nami.

            Ich ofiara jest naszą siła. „Wielka ofiara krwi Polaków – mówił Prymas Polski Józef kardynał Glemp – nigdy nie może być zapomniana i zlekceważona.

            Oni, jak ongiś pierwsi chrześcijanie, w czasach sowieckiego barbarzyństwa, dali najpiękniejsze świadectwo prawdy i miłości – dali siły i moce wierze katolickiej na dalsze tysiąclecia”.

            To przeogromne dziedzictwo krwi nie może być zapomniane i zlekceważone „Golgota Wschodu” – powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II – to wielka próba sumień ludzkich, prawdziwe męczeństwo wiary, które domaga się wyznania przed ludźmi”.

Ich ofiara jest wyzwaniem dla nas, abyśmy nie zmarnowali tego wielkiego dziedzictwa i daru wolności, za który Oni zapłacili tak wielką, najwyższą cenę życia. Abyśmy  nie poddali się pokusie bylejakości. Abyśmy nie zapomnieli, nie spodleli!

            Takie są nasze korzenie, taki jest fundament naszego Narodu. Czy mając tę świadomość możemy skarleć, poprzestać na codziennej walce o byt?

            Aby jednak żyć tą mocarną rzeczywistością musimy pamiętać, nie godzić się na przemilczenie prawdy, na odarcie młodego pokolenia z tego dziedzictwa krwi, męstwa i ofiary. Tu nie chodzi o odszkodowania i restytucje, które się nam należą, ale o honor naszego Narodu, o obronę prawa i dobrego imienia.

            Tak często słyszę – to już minęło, po co do tego wracać? Dosyć tego siedzenia na cmentarzach, to szkodzi obecnej polityce i tak nic nie osiągniemy. Nie ma dla mnie boleśniejszych słów niż takie rady. To znaczy mam wziąć karty historii i podrzeć? To byłaby  straszna małość, zdrada ofiary tych, którzy za naszą wolność dali najwyższą cenę życia. I teraz zapomnieć? Nie dążyć do prawdy, do nazwania zbrodni – zbrodnią? Do potępienia jej?  Nie domagać się sprawiedliwości, zrezygnować z mocy prawa?

            Jeżeli my jako Polacy nie upomnimy się o prawdę, o osądzenie zbrodni, nie ludzi, bo oni już nie żyją, tylko tego całego mechanizmu zła, utracimy naszą godność, staniemy się niewolnikami sowieckiej przeszłości, nie wyzwolimy się z lęku i kompleksów. Jeżeli my nie będziemy szanować siebie i swojej historii, nikt nas nie będzie szanował. Uczmy się od innych, którzy potrafią na swojej krwawej przeszłości budować własną tożsamość i rozliczać się z każdym, kto narusza ich godność i dobre imię.

            A więc prawda, prawo, przebaczenie, pamięć. To jest klucz naszej historycznej mądrości.

            W tym duchu  przyjmuję doktorat Honoris Causa i proszę Dobrego Boga, abym dokąd żyję był wierny moim pomordowanym Braciom i ich duchowemu dziedzictwu. Bo jeśli my zamilkniemy „kamienie wołać będą” I wołają!

            Cieszę się, że doktorat otrzymuję w dniu Matki Bożej Różańcowej. Ona zawsze była na naszych drogach. W Jej sercu na pewno żywa pozostała pamięć tych, którzy ginęli z  Jej imieniem, z Jej medalikiem, ryngrafem, różańcem. Ile ich wydobyliśmy w czasie ekshumacji. Matka Najświętsza na pewno nie zapomniała, Ona leczy nasze rany. Dlatego Golgotę Wschodu ogarniamy najgorętszą modlitwą.

            Raduję się, że na Jasnej Górze powstaje miejsce modlitewnej pamięci - kaplica Golgoty Wschodu. I mój doktorat Honoris Causa otrzymany tutaj, u stóp świętego Andrzeja Boboli, męczennika Wschodu, złożę Jej na Jasnej Górze jako najserdeczniejsze votum.

            Pragnę wyrazić moją wielką wdzięczność wszystkim Państwu za łaskę obecności i wspólnej modlitwy. Szczególnie dziękuję księdzu Prymasowi Józefowi Kardynałowi Glempowi, księżom Biskupom oraz za słowa laudacji księdzu Rektorowi  Krzysztofowi Pawlinie. Ogromnie jestem wdzięczny za więź serca i współpracę także w tej radosnej chwili świętowania.

Bóg zapłać! Z serca Czuwaj!

 

ks. Prałat Zdzisław J. Peszkowski


18.09.2004

Uroczystości Golgoty Wschodu w Poznaniu

   Dnia 16 września b.r. z Poznaniu obchodzona była rocznica 15-lecia powstania Stowarzyszenia "Rodzina Katyńska - Poznań" oraz piąta rocznica powstania pomnika Golgoty Wschodu w Poznaniu. Na tą uroczystość przybył Ksiądz Prałat Zdzisław Peszkowski. Po oficjalnym przywitaniu wszystkich gości, pokazany został 20 minutowy film "Historia Zbrodni". Po obejrzeniu ekranizacji na salę wszedł ksiądz Peszkowski i poprowadził modlitwę wg tekstu Ks. Wojtyniaka, która odnaleziona została w dołach śmierci w Katyniu przy zwłokach Por. Klarnera. W trakcie tego spotkania wręczono Kapelanowi Golgoty Wschodu, krzyż Semper Fidelis Rodziny Katyńskiej w Poznaniu. Ważnym akcentem w tym dniu było zwracanie uwagi o potrzebie edukacji młodego pokolenia i kształcenia ich by w przyszłości pamiętali o swoich dziadkach, którzy walczyli za niepodległą Polskę. Jest to najważniejszym celem pokolenia seniorów pamiętających II Wojnę Światową. Księdza Zdzisław Peszkowski zasygnalizował rozpoczęcie procesu konsolidacji Rodzin Katyńskich, Kresowiaków i Sybiraków w jedną wspólnotę, jako Rodzina Golgoty Wschodu. Tak można w skrócie przedstawić przebieg tych uroczystości. W najbliższym czasie zamieścimy kilka zdjęć z pobytu w Poznaniu.

   Biuro Informacji Fundacji "Golgota Wschodu"

Internetowy portal wiary i miłości ojczyzny
mailto:webmaster